Polecane posty

Przytulanie Noszę, bo bardzo Cię kocham Sen, czy to powód do płaczu? Sam na sam Spojrzenie na rodzicielstwo
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sesja zdjęciowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sesja zdjęciowa. Pokaż wszystkie posty

środa, 14 maja 2014

Rok w błysku fleszy...

Przyszedł czas na fotorelację pierwszego roku życia naszej Helenki. To nieprawdopodobne jaka była kiedyś malutka, kruchutka i delikatna. Dziś kroczy już o własnych siłach na czworakach  lub z niewielką pomocą kochających ją ogromnie rodziców - na własnych nogach. Od wczoraj została też przez nas zakolczykowana, wygląda pięknie i dziewczęco, a ja może w końcu przestanę słyszeć głosy: 



- Oooo jaki śliczny...To chłopczyk, prawda? Od razu widać, że tak... 
- Nie, dziewczynka.
- Oj, a wygląda zupełnie jak chłopczyk.
- WTF??




czwartek, 8 maja 2014

Kiedy za oknem plucha...

Dziś wpis o naszym pomyśle spędzania wolnego czasu w domu, kiedy za oknem pogoda deszczowa, a Helenkę rozpiera ogrom energii życiowej, z której w pewnym sensie się cieszymy, bo to oznacza, że nasze dziecko jest silne i zdrowe, ale którą my rodzice musimy jakoś poskromić, żeby nasz dom nie wyglądał jak po przejściu tornada i nie został wyrwany ze swych fundamentów. 


czwartek, 13 lutego 2014

Ja. Ty. Na zawsze My.

Nasza przygoda rozpoczęła się 18 lipca 2005 roku. Ja jako głupiutki jeszcze podlotek, nieśmiała szara myszka zakochałam się w Nim. On jako znający swoją wartość, pewny siebie mężczyzna zakochał się we mnie. Początkowo koniec wakacji miał być finałem naszej znajomości, ale żadne z nas nie potrafiło się rozstać. Już wtedy czuliśmy, że jesteśmy sobie przeznaczeni.

Widywaliśmy się codziennie, coraz bardziej przywiązując się do siebie i tworząc pierwsze harmonijne plany na przyszłość. Wspólne wycieczki, wypady w góry, wakacje - najpierw Kołobrzeg, poźniej Povljana, Simuni, Dedinki, Eger, Puck i Zakopane. Lata mijały, a my byliśmy wciąż nierozerwalnie razem. Przychodziły radości, które chętnie ze sobą dzieliliśmy, niestety też smutki, a my wciąż dla Ciebie wsparciem.