Przepis na Sernik z kruszonką na kruchym spodzie wygrzebałam dawno temu w sieci. Niestety nie jestem w stanie przytoczyć źródła jego pochodzenia. Z pewnością nie jest plagiatem, gdyż wprowadziłam w nim kilka udoskonaleń ;). Jest to ciasto podwójnie przeze mnie ulubione, po pierwsze to mój ukochany sernik, a po drugie z ubóstwianą przeze mnie kruszonką, którą uwielbiam obskubywać. Też tak macie? Przepis wielokrotnie sprawdzony - mogę szczerze polecić, choć mam nadzieję, że nie muszę Was już dłużej namawiać?
Polecane posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą moje gotowanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą moje gotowanie. Pokaż wszystkie posty
piątek, 31 stycznia 2014
Kawa bez ciastka, to jak nauczyciel bez ucznia # 3
Dzisiaj pora na kolejny wpis z piątkowego cyklu "Kawa bez ciastka, to jak nauczyciel bez ucznia". Szczerze powiedziawszy kończą mi się powoli pomysły na ciasta - wiecie, że w pieczeniu jestem beztalenciem - więc jeśli jesteście zainteresowani tym cyklem proszę o pozostawienie komentarza, żebym wiedziała, że nie piekę tylko dla siebie i że poświęcenie mojej i tak nagannej figury nie idzie na marne ;) Zachęcam też do postawienia mi wyzwania podając przepis na ciasto, którego jeszcze nigdy nie piekłam... :)
piątek, 24 stycznia 2014
Kawa bez ciastka, to jak nauczyciel bez ucznia # 2
Dzisiaj rano doszła do mnie przesyłka od My dream home, w której była nagroda, którą wygrałam w rozdawajce. Ciasteczkowy zestaw - "Pan solnik i Pani pieprzniczka".
My dream home to blog, który prowadzi cudowna, z głową pełną pomysłów, utalentowana mama. Dziękuję ogromnie za nagrodę, która okazała się inspiracją dla moich dzisiejszych wypieków.
A zatem dziś przepis na kruche pierniczki, które są doskonałym uzupełnieniem kawy. Co więcej są tak genialne w swojej recepturze, że nie psują się, lecz stają się coraz smaczniejsze wraz z upływającym czasem.
Należy pamiętać jedynie, żeby zamknąć je w szczelnym pudełku, wtedy nie nawilgną i długo utrzymają swoją świeżość. Dzisiaj podczas pieczenia ciastek tatinek był w pracy, więc sfotografowany został tylko efekt końcowy.
Przepis:
- 750 g mąki
- 1 kostka masła
- 1,5 łyżeczki sody oczyszczonej
- 200 g cukru
- 200 g miodu
- 1 jajko
- 1 łyżka oleju
- 5 łyżek śmietany 18 %
- przyprawa korzenna (do piernika)
Wszystkie składniki szybko zagniatamy, aby ciasto nie zdążyło się ogrzać ciepłem naszych rąk. Wkładamy na około 30 min. do lodówki. Po schłodzeniu tniemy kolejno na mniejsze kawałki, cienko rozwałkowujemy i za pomocą foremek (gwiazdek, aniołków, serduszek, ciastków Shrekowych, itp.) wycinamy ozdobne kształty. Oczywiście możemy zangażować do tego dzieci ;). Helenka jest jeszcze za mała i nie chciała pomagać :/. Na blachę kładziemy papier do pieczenia i układamy ciasteczka. Pieczemy w 180 stopniach około 7-8 min. w zależności od grubości ciasteczek. Smacznego!!
A może Wy macie jakieś sprawdzone przepisy? Chętnie wypróbuję w kolejnych odsłonach piątkowego cyklu wypiekowego.
Ciesze się, że mogłam ugościć Cię w swoim
"Zatracającym się" świecie.
Będzie mi bardzo miło przeczytać kilka Twoich słów pozostawionych w komentarzu.
Będzie mi bardzo miło przeczytać kilka Twoich słów pozostawionych w komentarzu.
piątek, 17 stycznia 2014
Kawa bez ciastka, to jak nauczyciel bez ucznia # 1
Postanowiłam
dawno temu, że jeśli założe bloga, a nosiłam się z tym już od dłuższego
czasu, to z pewnością nie będzie to blog
kulinarny. Dlaczego? Bo znowu łaskocze to moje feministyczne ego. Choć tak
naprawdę feministka ze mnie żadna - zbyt bardzo kocham mężczyzn… Postawiłam więc na blog parentingowy.
Gotowanie
to moje hobby. Uwielbiam spędzać w kuchni długie godziny, choć w erze Helenki
nie mam już takich możliwości. Moja praca zawodowa znacznie różni się od
statecznego dnia codziennego, jednak kocham ją tak bardzo, że jestem w stanie
zrezygnować z miana „kury domowej”.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

