Polecane posty

Przytulanie Noszę, bo bardzo Cię kocham Sen, czy to powód do płaczu? Sam na sam Spojrzenie na rodzicielstwo
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciaza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciaza. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 24 marca 2014

Cztery mamy...

W ostatnim tygodniu pogoda nas rozpieszczała, wiosna przywitała się gorącym słońcem i bezchmurnym niebem. Codziennie wychodziłyśmy na spacery, wystawiałyśmy buzie do słoneczka i ładowałyśmy nasze endorfinowe akumulatorki. Spacery były tym bardziej przyjemne, że spędzone w gronie moich trzech przyjaciółek z dzieciństwa. To niesamowite, mieszkałyśmy na tym samym osiedlu, codziennie bawiłyśmy się, dorastałyśmy, dzieliłyśmy się swoimi radościami, rozterkami, pierwszymi miłościami, uczuciami, a teraz wszystkie mamy dzieci w tym samym wieku. Nasz kontakt urwał się na wiele lat, a jednak w tym samym czasie zapragnęłyśmy zostać mamami.


środa, 22 stycznia 2014

Przytulanie

Przytulanie jest kolejnym tematem, o który toczyłam spory z samą sobą, ze swoimi bliskimi, znajomymi, a przede wszystkim z życzliwymi sąsiadkami, co to się na wszystkim znają. Przez całą ciążę nasłuchałam się rad, co robić, jak sobie radzić z płaczącym noworodkiem, żeby (broń Boże!) nie brać go na ręce. Bo jak raz wezmę na ręce i pokażę dziecku jak jest mu dobrze przy mamie, słysząc jej bicie serca, czując jej zapach, który doskonale zna, słysząc jej oddech i kojący głos, to nigdy już dziecko z moich rąk nie zejdzie.

wtorek, 14 stycznia 2014

Karmienie dzieci energią z kosmosu...

Do problemu podchodzę niezwykle emocjonalnie i osobiście, ponieważ zostałam nim dotknięta na samym początku macierzyństwa i odcisnęło to na mnie ogromne piętno. Temat dotyczy matek, które z jakichś względów - czy to zdrowotnych, czy też osobistych - nie karmią dzieci piersią. Ja należę do tych matek - nie z wyboru lecz z konieczności - i chciałabym zabrać głos, ale zacznijmy od początku...

Zachodząc w ciążę czułam się najszczęśliwszą kobietą na świecie, noszącą pod swym sercem upragnione dziecko. Snułam idylliczne plany o bliskiej przyszłości, tuż po porodzie dziecka, przygotowywałam się do roli matki czytając wiele artykułów, książek, czasopism. Wszędzie podkreślano jak ważne jest karmienie piersią dziecka dla jego rozwoju, jaką więź nawiązuje z mamą, aż wreszcie jakie korzyści otrzymuje kobieta w okresie jej rekonwalescencji. W związku z czym marzyłam, ba! nawet byłam przekonana, że karmienie piersią to podstawa mojego macierzyństwa. W jednej z książek przeczytałam nawet, że "Aby być dobrą matką, trzeba karmić dziecko piersią". Przecież przyjmowanie pokarmu to podstawa ludzkiego przetrwania, a co dopiero mleka matki, wprost stworzonego dla małych ssaków.


sobota, 11 stycznia 2014

Brzuszek w obiektywie

Ciąża będąc stanem błogosławionym, powinna być wznoszona na piedestał. Trwa tylko kilka chwil (bo cóż to te 9 miesięcy) niezwykle ulotnych, dlatego warto zatrzymać je przynajmniej w kadrze zdjęciowym. Często z sentymentem wracam do moich zdjęć i rozmyślam o cudzie stworzenia... Bo "jak to możliwe, żeby z dwóch silnych istot powstała jedna..., taka kruchutka..."