Polecane posty

Przytulanie Noszę, bo bardzo Cię kocham Sen, czy to powód do płaczu? Sam na sam Spojrzenie na rodzicielstwo

piątek, 21 marca 2014

Liebster Blog Award

Jest mi ogromnie miło, że zostaliśmy nominowani do Liebster Blog Award, aż przez dwa blogi Nasz Mały Wielki Człowiek i Centrum Wszechświata.
O co tu właściwie chodzi?
Wyróżnienie to, otrzymywane jest od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę". Osoba z bloga, który został wyróżniony odpowiada na 11 pytań zadanych przez osobę, która ten blog wyróżniła. Ja zostałam nominowana przez dwa blogi, więc odpowiadam na 22 pytania. Następnie również wyróżniam 11 blogów i zadaję im 11 swoich pytań. Przy czym nie można nominować bloga, z którego otrzymało się wyróżnienie. Skoro zasady są znane, to przystępuję do odpowiedzi na zadane mi pytania.

środa, 19 marca 2014

Dziecko i pies - jak żyć?

Ostatnio kiedy pisałam o relacjach Helenki z Tiną, wspomniałam, że Helenka w Tinie jest po prostu zakochana. Jej uwielbienie do naszego psiaka nie uległo zmianie, choć kto wie czy przypadkiem jednak jeszcze bardziej nie urosło w siłę. Tina przez Helenkę jest głaskana, przytulana, pieszczochana, ogląda jej łapy, uszy, oczy z ogromnym zdziwieniem i zachwytem, oczywiście wszystko pod kontrolą rodzicielską. Niestety odkąd Helenka stała się bardziej mobilna i goni psiaka na czworakach po całym mieszkaniu, zachowanie Tiny zmieniło się z obojętnego na uciekające - czym sprawiła jeszcze większą frajdę naszej córeczce. 

poniedziałek, 17 marca 2014

Kąpiel dziecka - nie taki diabeł straszny...

Dziś słów kilka o kąpielach Helenki, zarówno tej pierwszej jak i teraźniejszych. Helenka od urodzenia była niestandardowym stworzeniem, robiła wszystko na opak. Jeśli w książkach było napisane, że dzieci uwielbiają kąpiele, to mogliśmy być pewni, że Helenkę ciężko będzie do nich przekonać. Tak też oczywiście było. Choć to pewnie nasza wina, bo nie przewidzieliśmy, że musimy się do nich zabrać po prostu  -niestandardowo. W poradnikach możemy znaleźć mnóstwo rad jak właściwie ułożyć dziecko do snu. Większość sprowadza się do tego, że trzeba dać szansę dziecku na wyciszenie się, ciepłą kąpiel, jedzonko, siusiu, paciorek i spać. Helenka owszem wyciszała się, ale tylko po to żeby nabrać sił do walki z rodzicami podczas kąpieli i do krzyku tak głośnego, że dziwię się do dzisiaj, że sąsiedzi nie wezwali policji na pomoc naszemu dziecku. Trochę trwało zanim doszliśmy dlaczego tak jest. Zdążyliśmy już tak znienawidzić te kąpiele, że sama myśl o nich wywoływała u nas zdenerwowanie. Musieliśmy znaleźć powód tego płaczu i zmienić nasz rytuał. Okazało się, że Helenka podczas kąpieli płacze, bo jest głodna. Wystarczyła zmiana kolejności - jedzenie, wyciszenie się podczas pół godzinnej przerwy, kąpiel i sen - żeby nasza córeczka  je pokochała. 

piątek, 14 marca 2014

Spojrzenie na rodzicielstwo.

Chcę Wam dziś opowiedzieć dwie historie, niby podobne, a jednak zupełnie różne. Zasłyszane podczas wczorajszego spaceru po parku.

Kiedy Helenka zmrużyła oczka do snu, usiadłam na mojej ulubionej ławce, w pobliżu miejsca, w którym w okresie wiosenno - letnio - jesiennym znajduje się fontanna. Ławka ta jest moją ulubioną, bo jako jedna z niewielu przez cały dzień jest dobrze oświetlona przez padające promienie słoneczne. Uwielbiam siedzieć na niej, słuchać szumu wody, śpiewu ptaków.Wystawiać buzię do słońca, by naładować moje hormonalne akumulatory. I tak było też wczorajszego dnia. Helenka zasnęła, a ja mogłam rozkoszować się błogim lenistwem, obserwując jednocześnie inne mamy i ich pociechy, bawiące się przy fontannie. Miejsce to jest również ulubionym przez dzieci, będąc jedną z niewielu atrakcji w parku. Dodam tylko, że w okresie zimowym fontanna jest wyłączana i ogrodzona barierką, a wewnątrz znajduje się oświetlenie imitujące spadające krople wody.

środa, 12 marca 2014

Dlaczego blog parentingowy?

Od dosyć dawna noszę się z napisaniem tego posta - dlaczego blog parentingowy?. Nie chodzi mi w nim o tłumaczenie się przed Wami, dlaczego zdecydowałam się właśnie na tę kategorię jako wiodącą - parenting. Zależy mi na wytłumaczeniu tego samej sobie. A, że rozprawiam się z tym tutaj, hmmm, może Was to zdziwi, a może nie?