Polecane posty

Przytulanie Noszę, bo bardzo Cię kocham Sen, czy to powód do płaczu? Sam na sam Spojrzenie na rodzicielstwo
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kąpiel dziecka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kąpiel dziecka. Pokaż wszystkie posty

piątek, 1 sierpnia 2014

Wakacje w Międzyzdrojach I

Nasze wakacje w Międzyzdrojach trwały dziesięć dni. Były to dni pełne słońca, dobrych humorów i radości ze wspólnego odkrywania zakątków Zachodniopomorskiego wybrzeża, bo oprócz plażowania staraliśmy się zwiedzić pobliskie atrakcje turystyczne. Przywieźliśmy stamtąd mnóstwo zdjęć, które z pewnością pomogą nam zapamiętać te cudowne wakacyjne chwile. Szum morza, piasek, delikatna bryza i wysokie fale to cechy bałtyckiej plaży, które sprawiają, że co roku mam ochotę tam wracać... i wracać... Mogłabym spędzać tak - Zatracając się każdą wolną chwilę.

czwartek, 27 marca 2014

Siostro, basen...

Nie pamiętam kiedy ostatnio mogliśmy cieszyć się kąpielą w basenie, było to chyba trzy miesiące temu, a może jeszcze więcej, potem zaczęły atakować nas choroby - zapalenie krtani, zapaleni oskrzeli, aż w końcu ospa. Powiem szczerze, że troszkę bałam się reakcji Helenki na "dużą" wodę, przypuszczałam, że poprzednich naszych wizyt, choć odbywały się prawie co tydzień, po prostu już nie pamięta.

Nie pomyliłam się - nasza córeczka przywitała basen wielkim płaczem. Była przerażona tym, że otacza ją tyle wody, do tego bodźce w postaci wielu osób, krzyków, chlapiącej wody, fontanny - nie pomagały. Przycupnęłyśmy sobie w kątku basenu, mocno ją przytuliłam, całowałam, mówiłam, że bardzo ją kocham i nie musi się bać, bo mama nigdy nie da zrobić jej krzywdy. Tata, jak tylko potrafił - a robi to na prawdę genialnie - rozśmieszał Helenkę, łaskotał i już za chwilkę na jej małych usteczkach pojawił się uśmiech, a na twarzy wyrysowała się ciekawość. Do tego chęć pluskania sprawiła, że nasz pobyt na basenie sprawił jej wiele radości i przyjemności.

Wkrótce powstanie wpis o nowościach w szafie Helenki, a jest tego naprawdę sporo. Chyba muszę zacząć ograniczać swoje zakupowe zapędy. Znajdziecie w nim między innymi jej nowy kostium kąpielowy. Po naszej wizycie na basenie zdecydowałam, że moja Heleni jest już na tyle duża, że swój strój musi mieć!!

Powiedzcie mi jeszcze, pytam z ciekawości, czy któraś z firm produkujących pieluszki do kąpieli robi je w kolorze innym niż niebieski? Bo męczące było ciągłe poprawianie, że to dziewczynka - nie chłopczyk. Może strój nam pomoże - choć też niebieski, jednak to dwuczęściowe bikini.


Ciesze się, że mogłam ugościć Cię w swoim "Zatracającym się" świecie. 
 Będzie mi bardzo miło przeczytać kilka Twoich słów pozostawionych w komentarzu.


poniedziałek, 17 marca 2014

Kąpiel dziecka - nie taki diabeł straszny...

Dziś słów kilka o kąpielach Helenki, zarówno tej pierwszej jak i teraźniejszych. Helenka od urodzenia była niestandardowym stworzeniem, robiła wszystko na opak. Jeśli w książkach było napisane, że dzieci uwielbiają kąpiele, to mogliśmy być pewni, że Helenkę ciężko będzie do nich przekonać. Tak też oczywiście było. Choć to pewnie nasza wina, bo nie przewidzieliśmy, że musimy się do nich zabrać po prostu  -niestandardowo. W poradnikach możemy znaleźć mnóstwo rad jak właściwie ułożyć dziecko do snu. Większość sprowadza się do tego, że trzeba dać szansę dziecku na wyciszenie się, ciepłą kąpiel, jedzonko, siusiu, paciorek i spać. Helenka owszem wyciszała się, ale tylko po to żeby nabrać sił do walki z rodzicami podczas kąpieli i do krzyku tak głośnego, że dziwię się do dzisiaj, że sąsiedzi nie wezwali policji na pomoc naszemu dziecku. Trochę trwało zanim doszliśmy dlaczego tak jest. Zdążyliśmy już tak znienawidzić te kąpiele, że sama myśl o nich wywoływała u nas zdenerwowanie. Musieliśmy znaleźć powód tego płaczu i zmienić nasz rytuał. Okazało się, że Helenka podczas kąpieli płacze, bo jest głodna. Wystarczyła zmiana kolejności - jedzenie, wyciszenie się podczas pół godzinnej przerwy, kąpiel i sen - żeby nasza córeczka  je pokochała.