Post powstał zainspirowany wydarzeniami, które nie tak dawno temu mnie spotkały, a są solą w moim oku. Chyba muszę się wygadać, bo to zwykle mi pomaga, a Wy jesteście tak miłym gronem moich słuchaczy. Byliśmy na grillu u znajomych, świetna zabawa, piękna pogoda, a Helenka szczęśliwie brojąca z dziećmi. W pewnym momencie, jako osoba mająca nie tak dawno temu styczność z oddziałem położniczym, zostałam zapytana przez osobę będącą tuż przed rozwiązaniem, o warunki w naszym szpitalu. Odpowiedziałam, że warunków nie ma... Idąc tam nie oczekiwałam, że poczuję się jak w pięciogwiazdkowym hotelu, ale nie sądziłam, że spotkam się tam z aż taką znieczulicą i wyładowywaniem przez personel medyczny swoich negatywnych emocji na pacjentkach, które u progu macierzyństwa, kiedy to hormony biorą górę potrzebują wsparcia, a spotykają się z niechęcią w udzielaniu pomocy i z słowami, które już chyba zawsze będą wybrzmiewały w mojej głowie...
Polecane posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Karmienie piersia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Karmienie piersia. Pokaż wszystkie posty
środa, 6 sierpnia 2014
wtorek, 14 stycznia 2014
Karmienie dzieci energią z kosmosu...
Do problemu podchodzę niezwykle emocjonalnie i osobiście, ponieważ zostałam nim dotknięta na samym początku macierzyństwa i odcisnęło to na mnie ogromne piętno. Temat dotyczy matek, które z jakichś względów - czy to zdrowotnych, czy też osobistych - nie karmią dzieci piersią. Ja należę do tych matek - nie z wyboru lecz z konieczności - i chciałabym zabrać głos, ale zacznijmy od początku...
Zachodząc w ciążę czułam się najszczęśliwszą kobietą na świecie, noszącą pod swym sercem upragnione dziecko. Snułam idylliczne plany o bliskiej przyszłości, tuż po porodzie dziecka, przygotowywałam się do roli matki czytając wiele artykułów, książek, czasopism. Wszędzie podkreślano jak ważne jest karmienie piersią dziecka dla jego rozwoju, jaką więź nawiązuje z mamą, aż wreszcie jakie korzyści otrzymuje kobieta w okresie jej rekonwalescencji. W związku z czym marzyłam, ba! nawet byłam przekonana, że karmienie piersią to podstawa mojego macierzyństwa. W jednej z książek przeczytałam nawet, że "Aby być dobrą matką, trzeba karmić dziecko piersią". Przecież przyjmowanie pokarmu to podstawa ludzkiego przetrwania, a co dopiero mleka matki, wprost stworzonego dla małych ssaków.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
