Polecane posty

Przytulanie Noszę, bo bardzo Cię kocham Sen, czy to powód do płaczu? Sam na sam Spojrzenie na rodzicielstwo
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą urodziny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą urodziny. Pokaż wszystkie posty

piątek, 16 maja 2014

List do Helenki...

Helenko!
Jesteś naszym prawdziwym Skarbem - najpiękniejszym, najmądrzejszym i najdroższym. Dopiero przy Tobie nasze życie nabrało prawdziwego sensu. Jesteś taka malutka, a potrafiłaś nauczyć nas tak wiele - patrzeć na świat optymistycznie, nie wybiegając zbyt daleko w przyszłość. Kiedyś tu i teraz dla nas nie istniało. To ty nauczyłaś nas cieszyć się najdrobniejszymi szczegółami, które otaczały nas przez całe życie, a dotąd były dla nas niedostrzegalne. Dzięki tym umiejętnościom każdego dnia czujemy, że jesteśmy naprawdę szczęśliwi - bez stawiania sobie celów, po których zdobyciu stawialiśmy sobie kolejne i kolejne, nie czując się nigdy spełnionymi. To przy Tobie uczymy się dostrzegać to co dotąd było dla nas niedostrzeżone, osiągać to co dotąd było nieosiągnięte, śmiać się z tego co nas śmieszy i płakać kiedy czujemy się smutni. To ty uczysz nas, że nie należy bać się okazywania uczuć, emocji i bycia szczęśliwym... Twoje uśmiechnięte oczy i usta są najpiękniejszym widokiem ze wszystkich, które było nam dane zobaczyć... Bardzo Cię kochamy i... dziękujemy Ci, że jesteś! 

Rodzice...


wtorek, 29 kwietnia 2014

Wiosna, ach to ty...

Przyszła piękna wiosna, a wraz z nią czas spędzany na dworze. Mam poczucie, że troszkę zaniedbałam ten mój wirtualny "Zatracający się świat" kosztem świata realnego. To wszystko dlatego, że trwa konkurs, który staram się promować. Zbliża się długi majowy weekend, który chciałabym  dopiąć na ostatni guzik przed wyjazdem, a na razie z przygotowaniami jestem w lesie. 10 maja organizujemy pierwsze urodzinki Helenki i praca wre oraz to, co pochłania najwięcej mojego czasu - wybór zdjęć z pierwszego roku życia Helenki do pamiątkowego albumu. Mamy ich "miliony, a nawet tuziny" jak głosi klasyk, a moje oczy wiedzą już co to oczopląs. Dlatego dziś nie rozpisuję się, nie tworzę rozprawki, elaboratu, etc., etc. Zostawiam Was - po prostu - z kilkoma wiosennymi zdjęciami.

niedziela, 26 stycznia 2014

Kupony urodzinowe.

Opowiem Wam dzisiaj o moim prezencie urodzinowym dla męża. Chciałam żeby był niestandardowy, zaskakujący, a przede wszystkim taki, którego mąż szybko nie zapomni i który z pewnością sprawi mu wiele radości. Oprócz podarunku kupionego w sklepie postanowiłam zrobić coś płynącego z serca, samodzielnie.

Długo głowiłam się nad pomysłem, aż w końcu z pomocą przyszły moje psiapsióły z forum Majówkowego, na którym wspierałyśmy się przez 9 miesięcy ciąży. Dziewczyny są tak cudowne, że pomimo, że nasze maluszki są coraz większe, my nadal mamy ze sobą codzienny kontakt i konfrontujemy ze sobą każdy zakup dla naszych Skarbków, chwalimy się postępami naszych pociech, ale także, gdy jesteśmy w słabszej formie - otrzymujemy od siebie bezcenne wsparcie. Bo kto nas lepiej zrozumie jeśli nie druga kobieta i mama.

Dziewczyny poddały mi pomysł tzw. "Kuponów miłości", które ja przerobiłam na Kupony urodzinowe, uprawniające obdarowanego (mojego męża) do odebrania prezentu znajdującego się na kuponie w dowolnie wybranym przez niego momencie.

Oczywiście Internet okazał się kopalnią pomysłów, jeśli chodzi o treść kuponów oraz ich wygląd. Można znaleźć nawet gotowe szablony, a że czasu nie miałam wiele, bo jak to ja - prezent wykonuję w ostatniej chwili, z Helenką na kolanach - robiłam je na wzór znaleziony w Internecie. Jak dla mnie - perfekcjonistki, jeśli chodzi o prace ręczne - kupony pozostawiają wiele do życzenia, natomiast mąż jest nimi zachwycony. Widok jego rozmarzonej miny, kiedy czytał kolejne uprawnienia - bezcenny. Od razu zaczął planować i przekładać na wierzch karneciki, którymi był najbardziej zainteresowany :). Jestem pewna, że prezent był trafiony i nie boję się stwierdzić, że jeszcze nigdy z żadnego prezentu nie cieszył się tak bardzo...