Wspominałam dawno, dawno temu, za górami, za lasami, w pięknej baśniowej krainie początków mojego macierzyństwa, które bywały kolorowe... Hmmm ale bywały też czarne, tak dla równowagi, jak to na Rockowe dusze - moją i mojego szanownego małżonka przystało - we wpisie zatytułowanym Little Rock Queen, że rodzice Helenki dbają ogromnie o jej gust muzyczny, coby pokrywał się z "ichniejszym" gustem.
