Dziś wpadam tylko po to żeby powiedzieć, że żyjemy, co więcej mamy się całkiem dobrze - ogarnięci gorączką przygotowań do naszego piątkowego wyjazdu. I pamiętamy też o Was!! Helenki walizka prawie już spakowana... niestety okazało się, że jest za mała i chyba będę musiała jej użyczyć kawałek miejsca w swojej... co oznacza, że niestety trzeba będzie ograniczyć ilość moich ubrań... z czego zadowolona nie jestem. Ehh, chciałabym mieć w życiu tylko takie problemy ;)
Polecane posty
środa, 9 lipca 2014
czwartek, 26 czerwca 2014
Dlaczego mężczyźni nie słuchają...
Dzisiejszy wpis powstał po przeczytaniu książki pt. "Dlaczego mężczyźni nie słuchają, a kobiety nie potrafią czytać map" Allana i Barbary Peace. Lekturę otrzymałam od znajomej, która nie mogła już słuchać moich
narzekań na dziwne - mało kobiece - zachowania mojego męża.
Nie mogłam zrozumieć dlaczego nie potrafi robić kilku rzeczy na raz, kiedy mi przychodzi to bez trudu. Dlaczego tak często mam wrażenie, że mąż mnie nie słucha i przytakuje tylko dla świętego spokoju, myśląc, że tego nie zauważę. Dlaczego ja widząc go po pracy chciałabym mu opowiedzieć cały nasz dzisiejszy dzień, z dokładnością do najdrobniejszych szczegółów, a on zbywa mnie zdaniem: "Było ok". Dlaczego podczas rozmowy telefonicznej prowadzonej przez mojego męża musi być w pomieszczeniu cisza, w przeciwnym wypadku mąż wychodzi kontynuować rozmowę do innego pokoju... Na pewno coś przede mną ukrywa!! Dlaczego spotykając parę znajomych ja potrafię opisać w co byli ubrani, jak uczesani, wyczuć, że byli po dopiero co odbytej kłótni, a on żadnej z tych rzeczy nie zauważył... Gdzie on ma oczy, gdzie jego spostrzegawczość, intuicja?
poniedziałek, 23 czerwca 2014
Dzień Ojca...
Dziś po raz drugi w życiu Helenki będziemy świętować Dzień Ojca. Cieszę się, że wybrałam dla Helenki najlepszego tatę na świecie... Tak, tak... to moja zasługa ;). Cierpliwego, troskliwego, wspierającego dobrym słowem, czynem lub gestem, ale przede wszystkim bardzo kochającego, a cóż ważniejszego jest od miłości??
wtorek, 17 czerwca 2014
Od jutra...
O rany jak nas tu mało... Dziękuję Wam, że pomimo tego i tak tu codziennie zaglądacie... widzę to w statystykach i jestem ogromnie wdzięczna. Podczytuję często inne blogi parentingowe i wpadam w kompleksy... Nie potrafię zupełnie podczas tak pięknej pogody, którą mamy za oknem zorganizować sobie chwili na to żeby usiąść i wstukać coś na bloga... A inne mamy potrafią dodawać nawet kilka wpisów dziennie... Co u nas? Przechodzę na dietę cud... (Będę jadła wszystko, w dużych ilościach i... cudem będzie jeśli schudnę). "Od jutra"... Bo jak to mówię:
"W gruncie rzeczy jestem bardzo szczupła, tylko skrzętnie ukrywam to pod zbędnymi kilogramami"...
piątek, 13 czerwca 2014
Dziecko w podróży.
I w końcu jest... Zdecydowałam się na nią. Oto nowa kategoria bloga - Dziecko w podróży. Wpisów o naszych podróżach z pewnością będzie przybywać, w końcu wakacje tuż, tuż, postanowiłam więc zebrać je w jednym miejscu. Zatem klikajcie i nabierajcie ochoty na własne podróże z dzieckiem.
A dziś zdjęcia z Zakopanego, które pokazują, że nie tylko przemierzaliśmy górskie szlaki, jaskinie i ścieżki rowerowe. Czasem też wypoczywaliśmy, a nawet jedliśmy w takt góralskiej muzyki granej do kotleta!! To już ostatnia część fotografii z cudownie spędzonej Majówki. Najchętniej wróciłabym tam z powrotem, ale nie załamuję się, bo już wkrótce czeka nas kolejny wyjazd, tym razem nad morze. Międzyzdroje szykujcie się, bo przybywamy.
Ciesze się, że mogłam ugościć Cię w swoim "Zatracającym się" świecie.
Będzie mi bardzo miło przeczytać kilka Twoich słów pozostawionych w komentarzu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
