Polecane posty

Przytulanie Noszę, bo bardzo Cię kocham Sen, czy to powód do płaczu? Sam na sam Spojrzenie na rodzicielstwo

piątek, 25 kwietnia 2014

U stóp Giewontu

Dziś słów kilka o naszych małych podróżach z cyklu "Cudze chwalicie, a swego nie znacie". Zakopane leżące u stóp Giewontu było celem naszej zeszłorocznej wakacyjnej podróży z Helenką. Był to nasz pierwszy kilkudniowy wyjazd z naszym niemowlaczkiem, mającym wtedy trzy miesiące. Krótko, bo zaledwie 4 dni, ale wystarczająco żeby odpocząć od domowego dnia codziennego, spędzanego wówczas przeze mnie na praniu małych ubranek, gotowaniu, sprzątaniu, karmieniu, przebieraniu i spacerowaniu. Było to dla mnie dużą odskocznią, tym bardziej, że mój cudowny pomocnik w postaci męża był ze mną cały czas - nieprzerwanie i nie wykręcał się od ojcowskich obowiązków. 

środa, 23 kwietnia 2014

Dlaczego cierpimy?

Dzisiejszy post jest dalszym ciągiem wpisu "CZEGO naprawdę UCZY BIBLIA". Zachęcam Was do zapoznania się z nim, zanim przejdziecie do dzisiejszego tematu. Zadałam tam  ważne pytanie dlaczego cierpimy? Miałam nadzieję, że ktoś pokusi się o odpowiedź, żeby skonfrontować ją z odpowiedzią z małej żółtej książeczki, którą dziś przytoczę. Niestety nikt nie odważył się udzielić odpowiedzi na to nurtujące nas od wieków pytanie.

Każdego dnia na naszym świecie umierają ludzie w skutek wojny, klęsk żywiołowych, chorób czy przestępstwa, inni tracą dach nad głową lub doznają innych niewysłowionych cierpień. Pytanie, które zadają sobie ich zrozpaczeni najbliżsi, brzmi: Dlaczego?

sobota, 19 kwietnia 2014

Wielkanoc



Z okazji Świąt Wielkanocnych życzymy Wam, 
aby w czas Święta Paschy w Waszych sercach,
rodzinach i domach zagościła radość spokój
i wielka nadzieja oraz aby nastrój tych świąt 
przybranych wiosenną radością i beztroską
utrwalił się w Waszych sercach na długi, długi czas
i pozostał z Wami także w poświątecznej codzienności.



Ciesze się, że mogłam ugościć Cię w swoim "Zatracającym się" świecie. 
 Będzie mi bardzo miło przeczytać kilka Twoich słów pozostawionych w komentarzu.


piątek, 18 kwietnia 2014

Łapacz snów - dream catcher.

Na początku zachęcam Was do wzięcia udziału w konkursie urodzinowym Helenki, w którym do wygrania jest sporo pięknych nagród - tzw. grubych kąsków. Natomiast dziś pora na kolejny wpis z kategorii DIY, w którym pokażę Wam jak w prosty sposób można zrobić samodzielnie łapacz snów - piękną ozdobę pokoju dziecięcego. Pozostałe wpisy DIY znajdziecie tutaj

Łapacze snów, zwane przez mojego męża łapaczami kurzu, pierwotnie tworzone były przez Indian z Ameryki Północnej z materiałów im dostępnych, czyli z kawałków wierzby, skrawków skóry, łyka, ścięgien i piór. Według indiańskich wierzeń wszystkie sny, muszą przejść przez sieć łapacza snów zanim trafią do naszej głowy. Złe sny, jako te wielkie i niezdarne, wpadają w sieć i grzęzną w niej, by pod wpływem promieni porannego Słońca wyparować wraz z rosą. Dobre sny, jako małe i sprytne przeciskają się i po piórze spływają delikatnie na śpiącego, uprzyjemniając mu odpoczynek. Mówi się też, że kolisty kształt jego ramy symbolizuje cyklicznie powtarzający się krąg czasu, Matkę Ziemię, cztery strony świata, w których żyją ludzie. Sieć wyobraża jedność rodziny z wszystkimi jej powiązaniami, zaś więzy – więzy rodzinne. 

Obecnie dream catchery, są najlepiej sprzedającym się artykułem indiańskiego rękodzielnictwa. Mogą służyć jako ozdoba sypialni, amulet występujący w postaci biżuterii, a nawet tatuażu, nie trudno więc znaleźć je w sklepach z pamiątkami. Jednak najbardziej cieszy dream catcher zrobiony własnoręcznie. Większość materiałów, które wykorzystałam do wykonania własnego łapacza snów zamówiłam w pasmanterii internetowej Haftix. Potrzebne nam będą:

wtorek, 15 kwietnia 2014

Konkurs urodzinowy

Wielkimi krokami zbliżają się pierwsze urodziny Helenki. 10 - ty maja to nasz Wielki Dzień, w którym będziemy wspólnie z rodziną celebrować rocznicę przyjścia na świat naszego Skarbka, naszego małego pępuszka świata. Chcielibyśmy, abyście i Wy, nasi czytelnicy towarzyszyli nam w tym radosnym dniu, być może ciesząc się razem z nami, wspominając chociażby przez chwilkę o nas w myślach. W związku z tym, żeby Was jakoś zmotywować postanowiliśmy zorganizować dla Was konkurs, którego wyniki ogłosimy dokładnie 10 maja. Dzięki naszym cudownym trzydziestu jeden sponsorom wyłonimy nie jednego lecz wielu zwycięzców.