Polecane posty

Przytulanie Noszę, bo bardzo Cię kocham Sen, czy to powód do płaczu? Sam na sam Spojrzenie na rodzicielstwo

czwartek, 3 lipca 2014

Plagiat...

... czyli o tym jak nieświadomie zostałam złodziejem.



Pewnie część z Was widziała mój ostatni wpis na blogu zatytułowany Relacje damsko - męskie. Wpisu już nie ma, został usunięty, ponieważ okazało się, że został bezprawnie umieszczony przeze mnie na blogu. Kajam się - szczerze... Ci którzy śledzą mnie na Facebooku (klik) widzieli z pewnością aferę blogową, która w związku z tym wpisem się wywiązała. W poście tym informowałam Was, że słowa w nim napisane nie są mojego autorstwa, lecz mojej koleżanki z szkolnych lat i jej wieloletniej przyjaciółki, które znalazłam na jej profilu Fb. Do tego wydały mi się one na tyle genialne, że chciałabym je Wam zacytować. Co też uczyniłam. Byłam pewna, że moja koleżanka nie będzie zła za zacytowanie jej słów, wręcz nawet byłaby zadowolona, więc bez skrupułów umieściłam je na blogu.

Okazało się jednak, że autorką tych słów była Malvina Pe., a słowa te pochodziły z wpisu http://malvina-pe.pl/post/241-dlaczego-kobieta-powinna-byc-czasem-slodka-idiotka, za które chylę czoła i mam nadzieję, że chociaż w ten sposób mogę odkupić swoje winy - odsyłając Was do jej bloga.

Oczywiście mój wpis wywołał ogromną wojnę i lawinę negatywnych komentarzy, nie tyle między mną i autorką słów (choć ta oczywistym jest, że miała miejsce, na szczęście i za co dziękuję ogromnie autorce bloga, została zażegnana), lecz między mną, a uciśnionymi - czytelnikami bloga Malviny.

Usłyszałam wiele przykrych komentarzy... Najbardziej zabolały mnie jednak słowa, które zobaczyłam na jej FP umieszczone przez czytelników, dotyczące mojej osoby: "kurewskie zachowanie"... "sucz"... "wyrafinowana suka"... "nie chciałam ukraść, ale podjebałam tekst" - one naprawdę bolą... Naprawdę... Nawet nie zdajecie sobie sprawy jak bardzo...

Z drugiej strony kim Wy jesteście żeby tak szybko oceniać i linczować człowieka, którego nawet nie znacie i pewnie nigdy przez głowę Wam nie przejdzie żeby poznać... Wydaje Wam się, że w Internecie można napisać wszystko, chociażbyście mieli zniszczyć człowieka. Wy nie odczujecie jego bólu, bo działacie na odległość... Ale czy potraficie powiedzieć, że nigdy nikomu nie zrobiliście krzywdy? Choćby nieświadomie? A może to mnie dzisiaj wyrządziliście krzywdę, której Wam nie zapomnę? Ogromną krzywdę?


Dziękuje jednocześnie moim czytelnikom, którzy powstrzymali się od oceny... To dzięki Wam Zatracając się nadal istnieje...


Ciesze się, że mogłam ugościć Cię w swoim "Zatracającym się" świecie. 
Będzie mi bardzo miło przeczytać kilka Twoich słów pozostawionych w komentarzu. 

15 komentarzy:

  1. Każdy z nas popełnia błędy, Ty zrobiłaś to nieświadomie, nie mam do Ciebie pretensji, choć zanim cała sprawa została wyjaśniona, byłam wściekła - z wiadomych powodów. Twoja koleżanka ewidentnie dopuściła się plagiatu - mam nadzieję, że pójdzie po rozum do głowy i skasuje post.

    Natomiast przykro mi, że kilku z moich czytelników zareagowało w taki właśnie sposób. Epitety typu "sucz" były kompletnie nie na miejscu, zostały zresztą ukryte.

    Pozdrawiam Cię i pamiętaj, żeby następnym razem sprawdzać źródła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj dostałam taką nauczkę, że chyba już nigdy nikogo nie będę cytować... Dziękuję za ukrycie tych epitetów, bo patrzenie na nie, nie było przyjemnym widokiem...

      Usuń
  2. To tylko zwykla ludzka pomylka,najwazniejsze,ze zostala juz wyjasniona. Potrafisz sie przyznac do niezamierzonego bledu a to piekna cecha :-) ciesze sie ze jako autorki blogow dogadalyscie sie,w swiecie dzisiejszych internetowych bitew na slowa to tez bardzo cenna i przykladna postawa :-) nie przejmuj sie kochana i pisz dalej,niedlugo wszyscy zapomna o pomylce

    OdpowiedzUsuń
  3. Kazdy popelnia bledy, wyjasnilas sprawe, przeprosilas, czas isc do przodu! Powodzenia przy dalszym tworzeniu! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. I to jest właśnie ten problem, który był u mnie. Ktoś podrąbał kawałek mojego tekstu i umieścił u siebie, tyle, że (uwaga!!! bo to ważne :D ) w cudzysłowie. Ja się o tym dowiedziałam, a oni się tłumaczyli, że im wolno, wszak jest cudzysłów i mam nie wymyślać, a ponadto to RZEKOMO mój tekst (chociaż premedytacją skopiowali kawałek tekstu bez autora).

    Tu jest to samo.

    Bo gdyby ktoś z ich strony (to była strona dla jakiś rodziców z Tczewa, czy coś?) zaczęli to udostępniać to oni byliby potencjalnymi autorami. Stąd również tak ważne, by pisać autora przy tego typu rzeczach.

    Zostałaś wprowadzona w błąd, więc to inna bajka. :)

    Pozdro.

    OdpowiedzUsuń
  5. błędy i pomyłki się zdarzają, najważniejsze żeby wyciągać z nich wnioski! głowa do góry i bierz się za kolejnego posta! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochana nie martw się twoi czytelnicy wierzą że to była zwyczajnie ludzką pomyłką a nie uczynkiem świadomym i złośliwym. A tamci czytelnicy którzy pokazali swój ogromnie niski poziom swoimi komentarzami powinni się nie udzielać i ja takich nie chciałabym mieć.

    pozdrawiam cię i nie martw się więcej :D sprawa jest zakończona bo wy się dogadałyście. Czekam na dalsze wpisy :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj tam ważne ze zostało wyjaśnione!glowa do góry i czekam na kolejne wpisy;)...myssa

    OdpowiedzUsuń
  8. Rozumiem Cię Kochana doskonale. Pamiętasz jak mnie kiedyś oskarżono, że mataczyłam w konkursie? Zostałam co prawda później przeproszona, ale to co czułam przez kilka dni do dziś pamiętam.
    Bardzo łatwo jak widać ocenić człowieka nie znając go w ogóle i do tego jak łatwo i bezkarnie można obrażać. Widziałam wczorajsze wpisy i normalnie gotowało się we mnie. Na szczęście sprawa wyjaśniona. Trzymaj się i głowa do góry!

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziękuję wszystkim Wam za wsparcie i słowa otuchy... Właśnie tego teraz było mi trzeba... Dziękuję, że jesteście!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Słowa potrafią ranić, ale nie przejmuj się bo Ci co Cię znają wiedzą jakim jesteś człowiekiem i nie uwierzą w takie historie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Głowa do góry!

    Świetny blog. Będziemy zaglądać częściej.

    Zapraszamy do Nas na smerfny konkurs. http://tadekniejadek.blogspot.com/2014/07/smerfy-i-wielka-mucha-bzz-recenzja-i.html

    OdpowiedzUsuń
  12. Ludzie niestety mają w sobie bardzo mało wyrozumiałości. Przykre. :*

    OdpowiedzUsuń
  13. Matko kochana, Ty taka skromna, delikatna kruszynka wyobrażam sobie jak Cię dotknęła do żywego ta paskudna afera.

    Ps.Kiedy zmieniłaś bloga?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Kropelko ;) nie zmieniłam bloga. Przestałam pisać troszkę z braku czasu, a troszkę z rozczarowania tym blogowym światem... Może kiedyś wrócę... Jeśli tak, dam znać ;) Pozdrawiam gorąco.

      Usuń